Marta w przymierzalni
Praca w sklepie z bielizną nie należy do najprzyjemniejszych. Ludzi ciągle coś kradną przez co pensja jest marna. Marta dawno by rzuciła tę robotę jednak lubiła podglądać przebierających się ludzi. Tego dnia do sklepu weszła młoda panienka który wybrała najkrótszą mini i udała się do przebieralni. Marta tak niefortunnie ją podglądała że oparła się o drzwi i wpadła do przymierzalni. Dziewczyna zamiast krzyczeć tylko spojrzała jej na usta i pocałowała. Całość trwała może 5 minut, laski zrobiły sobie po minetce i wróciły do swoich obowiązków. Teraz Marta coraz częściej nachodzi młode panienki podczas przymiarki ciuchów.
